Uczę szydełkowania od podstaw. 

 Kilka słów ode mnie

Przede wszystkim chciałabym Ci serdecznie podziękować za zaufanie i za to, że zdecydowałaś się lub zdecydowałeś się rozpocząć swoją przygodę z szydełkowaniem właśnie razem ze mną.

Przygotowując ten kurs, zależało mi na jednej bardzo ważnej rzeczy – chciałam stworzyć miejsce, w którym każdy, niezależnie od wieku i doświadczenia, będzie mógł nauczyć się szydełkowania od podstaw. Bez pośpiechu, bez stresu i bez obawy, że czegoś nie zrozumie.

Jeśli nigdy wcześniej nie trzymałaś lub nie trzymałeś szydełka w dłoni, to jesteś dokładnie tam, gdzie powinieneś być. Nie musisz nic umieć ani mieć żadnego doświadczenia. Wszystkiego nauczymy się wspólnie – krok po kroku.

Chciałabym jednak powiedzieć Ci coś bardzo ważnego.

 

Nie oczekuj od siebie perfekcji już od pierwszej lekcji.

Szydełkowanie to umiejętność, która wymaga przede wszystkim cierpliwości i odrobiny praktyki. Każda osoba, którą dziś podziwiasz za piękne maskotki, kiedyś również wykonała swoje pierwsze oczko, pomyliła liczbę rzędów, musiała pruć robótkę albo zastanawiała się, dlaczego jej projekt wygląda inaczej niż w instrukcji.

Ja również przez to przechodziłam.

I właśnie dlatego chcę, żebyś pamiętał lub pamiętała, że błędy są naturalną częścią nauki. Nie świadczą o tym, że sobie nie poradzisz. Wręcz przeciwnie – oznaczają, że zdobywasz nowe doświadczenie.

 

❤️ Jeśli coś nie wychodzi…

Na początku bardzo łatwo pomyśleć:

"Chyba robię coś źle."

"To nie wygląda tak jak u Ciebie."

"Może szydełkowanie nie jest dla mnie."

Jeżeli pojawią się takie myśli, zatrzymaj się na chwilę i pamiętaj, że niemal każdy problem ma swoją przyczynę i bardzo często można go rozwiązać w ciągu kilku minut.

 

🧶 Oczka są bardzo ciasne i trudno wbić szydełko

Najczęściej oznacza to, że zbyt mocno napinasz włóczkę lub mocno zaciskasz oczka. To jeden z najczęstszych problemów u osób początkujących. Spróbuj delikatnie rozluźnić dłoń. Zobaczysz, że po kilku próbach szydełko będzie przechodziło przez oczka znacznie łatwiej.

 

🧶 Oczka są bardzo luźne, a maskotka nie trzyma swojego kształtu

To znak, że włóczka jest prowadzona zbyt swobodnie. Nie przejmuj się. Z czasem sama lub sam wyczujesz odpowiednie napięcie. Każdy szydełkuje trochę inaczej i każdy potrzebuje chwili, aby znaleźć własny rytm pracy.

 

🧶 Maskotka wychodzi większa lub mniejsza niż moja

Nie oznacza to, że robisz coś źle.

Na wielkość maskotki wpływa wiele czynników – sposób trzymania włóczki, siła napinania oczek, rodzaj włóczki, grubość szydełka, a nawet indywidualny styl szydełkowania. Najważniejsze jest to, aby nauczyć się techniki. Rozmiar z czasem stanie się coraz bardziej zbliżony

.

🧶 Robótka zaczyna się zwijać lub skręcać

Najczęściej przyczyną jest pominięcie jednego oczka albo wykonanie dodatkowego oczka w niewłaściwym miejscu.

Dlatego zachęcam Cię do liczenia oczek po każdym okrążeniu. To naprawdę zajmuje tylko chwilę, a pozwala uniknąć wielu problemów później.

 

🧶 Nie zgadza się liczba oczek

To zdarza się naprawdę bardzo często.

Czasami trudno zauważyć pierwsze lub ostatnie oczko, szczególnie na początku nauki. Jeżeli liczba oczek się nie zgadza, najlepiej wrócić do poprzedniego okrążenia i spokojnie policzyć wszystko jeszcze raz.

Nie traktuj tego jak porażki. To normalny element nauki.

 

🧶 Elementy maskotki nie są identyczne

Pierwsze uszy, łapki czy skrzydełka bardzo rzadko wychodzą idealnie takie same.

To kwestia wprawy.

Z każdą kolejną maskotką Twoje ruchy będą coraz bardziej precyzyjne, a elementy coraz równiejsze.

 

🧶 Nie wiesz, gdzie wbić szydełko

To również zdarza się bardzo często.

Po prostu zatrzymaj film i obejrzyj ten fragment jeszcze raz. Kurs możesz odtwarzać tyle razy, ile potrzebujesz. Nie ma żadnego limitu ani pośpiechu.

 

🧶 Musisz spruć kilka rzędów

Wiem, że czasami potrafi to zirytować.

Ale uwierz mi…

Każda osoba, która szydełkuje od wielu lat, również czasami pruje swoją robótkę. Ja także.

To nie oznacza, że coś robisz źle. To oznacza, że zależy Ci na tym, aby efekt końcowy był jak najlepszy.

 

❤️ Pamiętaj…

Nie porównuj swoich pierwszych projektów z pracami osób, które szydełkują od wielu lat.

Nie porównuj swojej pierwszej maskotki z moją.

Ja również kiedyś zaczynałam od pierwszej pętelki i pierwszego oczka. Wszystko, co dziś potrafię, jest efektem wielu godzin nauki, prób, błędów i ogromnej cierpliwości.

Daj sobie czas.

Nie spiesz się.

Zatrzymuj filmy, cofaj je, oglądaj tyle razy, ile potrzebujesz i ucz się we własnym tempie.

To nie jest wyścig.

To ma być czas, który sprawi Ci przyjemność.

❤️ Jestem tutaj, aby Ci pomóc

Jeżeli podczas kursu pojawią się jakiekolwiek pytania, coś będzie niejasne albo po prostu utkniesz na którymś etapie – napisz do mnie.

Nie zastanawiaj się, czy Twoje pytanie jest wystarczająco ważne.

Jest.

Czasami wystarczy jedno zdjęcie robótki albo krótka wiadomość, żebym mogła zauważyć, gdzie pojawił się problem i pomóc Ci go rozwiązać.

Zależy mi na tym, aby każdy uczestnik tego kursu czuł, że nie uczy się sam.

❤️ Życzę Ci pięknej przygody

Mam ogromną nadzieję, że za kilka tygodni spojrzysz na swojego pierwszego pierożka, pszczółkę, misia i koalę z uśmiechem i pomyślisz:

„Naprawdę udało mi się to zrobić.”

A może wtedy okaże się, że szydełkowanie stanie się Twoją nową pasją, sposobem na odpoczynek po pracy, chwilą tylko dla siebie albo początkiem tworzenia wyjątkowych prezentów dla bliskich.

Trzymam za Ciebie mocno kciuki i już teraz życzę Ci mnóstwa satysfakcji z każdego wykonanego oczka.

Powodzenia i do zobaczenia w pierwszej lekcji! ❤️🧶

 

Zuzanna

Miłością Przeplatane 💕

Patrząc dziś na moje maskotki, wiele osób mówi: „Ja nigdy nie zrobiłabym czegoś takiego.” Albo: „Ty na pewno od zawsze tak pięknie szydełkowałaś.”

A prawda wygląda zupełnie inaczej.

 

Tak samo jak Ty, kiedyś trzymałam szydełko w dłoni po raz pierwszy. Nie wiedziałam, jak mocno napinać włóczkę, często gubiłam oczka, a moje pierwsze projekty były bardzo dalekie od tego, co sobie wyobrażałam.

Pierwszymi maskotkami, które wykonałam, były małe ośmiorniczki.

Dziś patrzę na nie z ogromnym uśmiechem. Nie były idealne – każda wyglądała trochę inaczej, oczka miały różną wielkość, a macki żyły własnym życiem. Ale wtedy byłam z nich naprawdę dumna, bo były pierwszym dowodem na to, że potrafię stworzyć coś własnymi rękami.

 

Później postanowiłam zrobić… dywan.

Przynajmniej taki był plan. 😄

Kupiona włóczka, mnóstwo zapału i przekonanie, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jednak z każdym kolejnym rzędem robótka coraz mniej przypominała dywan. Zaczęła się falować, rozszerzać i układać w taki sposób, że zamiast dywanu… powstała piękna sukienka dla lalki Barbie.

 

Do dziś wspominam to z uśmiechem, bo właśnie wtedy zrozumiałam, że szydełkowanie potrafi naprawdę zaskakiwać.

I wiesz co?

 

Nie potraktowałam tego jako porażki.

Wręcz przeciwnie. To była cenna lekcja. Dzięki niej nauczyłam się, jak ważne jest liczenie oczek, odpowiednie napięcie włóczki i cierpliwość. Każdy taki mały błąd uczył mnie czegoś nowego i sprawiał, że z każdą kolejną robótką stawałam się coraz lepsza.

 

Dzisiaj tworzę misie, koale, pszczółki, pierożki i wiele innych projektów. Nagrałam własny kurs szydełkowania i z ogromną radością mogę przekazywać swoją wiedzę innym.

 

Ale nigdy nie zapominam, od czego wszystko się zaczęło.

Od tych pierwszych, trochę krzywych ośmiorniczek.

Od „dywanu”, który został sukienką dla lalki.

 

I właśnie dlatego chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego.

Jeżeli podczas kursu coś nie wyjdzie za pierwszym razem, uśmiechnij się i spróbuj jeszcze raz. Być może za kilka miesięcy również spojrzysz na swoje pierwsze prace z uśmiechem i pomyślisz: „To właśnie od nich wszystko się zaczęło.”

 

Bo każdy piękny projekt ma swoją historię. Moja zaczęła się od kilku nieidealnych ośmiorniczek i dywanu, który nigdy nie został dywanem.

Mam nadzieję, że już wkrótce z dumą będę mogła zobaczyć również Twoje pierwsze prace i wspólnie będziemy cieszyć się z każdego kolejnego sukcesu.

Powodzenia! ❤️

 

Zuzanna

Miłością Przeplatane 🧶💕

  Każdy kiedyś zaczyna...